Strona główna » wiedza » Jak wesprzeć pracownika z lękiem społecznym?

Jak wesprzeć pracownika z lękiem społecznym?

Istnieje duża szansa, że współpracujesz kimś z fobią społeczną. Prawie 50% Amerykanów uważa się za „nieśmiałych”.

12% z nich w pewnym momencie życia spełni kryteria, które obejmują tzw. zespół lęku społecznego. Oznacza to, że ich lęk jest na tyle silny, że przeszkadza im w codziennym funkcjonowaniu, jakiego pragną lub powoduje duże cierpienie.

Warto też wspomnieć, że lęk społeczny jest trzecim najczęstszym zaburzeniem psychicznym na świecie, zaraz po ciężkich depresjach i alkoholizmie. Co ciekawe, da się wyróżnić pewną cechę leżącą u podstaw zarówno lęku społecznego. Osoby z tego typu lękiem często mają wysokie wymagania wobec siebie i są surowi wobec wykonywanej przez siebie pracy. Wobec tego zwykle czują zobowiązanie, że wykonywana przez nich praca ma być wykonana dokładnie i wysokiego standardu. Ale to, czy pracownik ma lęk społeczny, nie zawsze jest oczywiste. Może byś przejawiany lękiem przed wystąpieniami publicznymi. Może to być również ktoś, kto zwykle przeprowadza olśniewające prezentacje, ale blokuje się, gdy nadejdzie czas na pytania. Czasami objawia się trudnościami pracownika w byciu asertywnym i udzielaniu konstruktywnych informacji zwrotnych, ale także tendencją do chodzenia ze spuszczoną głową, nie patrzeniem w oczy rozmówcy i wieloma innymi.

Osoby z lękiem społecznym są wielkim wsparciem dla projektów, ponieważ bardzo często obserwują otoczenie znacznie dokładniej, ale równie często nie otrzymują wsparcia, które pomogłoby im się rozwinąć.

Jak zatem powinno się ich wspierać?
Czy powinno się pytać o lęki pracowników?

Są dwie sytuacje, w których powinieneś rozpocząć dialog. Pierwszą jest sytuacja, w której ich nieśmiałość lub niepokój społeczny przeszkadzają tej osobie w prawidłowym funkcjonowaniu w firmie. Jednocześnie nie próbuj zmuszać ludzi do dostosowania się do twojego wyobrażenia o tym, jak powinno wyglądać „normalne” zachowanie. Warto porozmawiać z nimi i wspólnie znaleźć rozwiązanie. Drugą jest przypadek gdy wyraźnie widzisz, że dana osoba z lękiem społecznym nie odnajduje się w pracy, nie czuje się dobrze wykonując swoje obowiązki. W tej sytuacji także warto zastanowić się wspólnie nad rozwiązaniem, ale tym razem warto się przygotować i dowiedzieć, czy jest możliwość by zmienić obowiązki tej osoby, w przypadku gdyby najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie do innego działu.

Wspieraj introwertyków, którzy noszą słuchawki, gdy się koncentrują, nie zmuszaj do jedzenia lunchu przy w pokoju socjalnym, kiedy tego nie chcą. Krótko mówiąc, obejmij szeroką gamę osobowości i stylów pracy. Opieraj swoją rozmowę na pozytywnym szacunku, a nie na krytyce.

Już wiesz o lęku – co dalej?

Kiedy pracownik przyznaje, że ma lęk społeczny, najczęstszą reakcją jest uwzględnienie jego sytuacji we wszystkich planach. Najczęściej pojawia się potrzeba bycia obrońcą: chce się by czuli się dobrze, więc nie stawia ich w sytuacji, w której byliby narażeni na konfrontację ze swoim lękiem. I to jest słuszne postępowanie. Jednak istnieje cienka granica między przystosowaniem do sytuacji tej osoby, a umożliwieniem.

Lęk społeczny rozwija się i jest utrzymywany poprzez unikanie przyczyny lęku. Dlatego zamiast w pełni umożliwić im rezygnację, najlepszym rozwiązaniem byłoby wspieranie ich w radzeniu sobie z lękami we własnym tempie i dawanie możliwości walki z nimi.

Podczas rozmowy warto zapytać, co chcą osiągnąć.
Gdzie są obecnie i gdzie chcą być?
Co możesz zrobić, aby pomóc im osiągnąć te cele?
Jakie wyzwania chcieliby podjąć?

Następnie współpracuj ze swoim pracownikiem, aby ustalić cele, które są zarówno realistyczne, jak i ambitne. Na przykład, jeśli prezentacje są ich piętą achillesową, zachęć ich, aby zaczynali od małych rzeczy, przedstawiając mówcę gościa lub moderując pytania i odpowiedzi. Możesz też zachęcić ich do przyłączenia się do grupy przemawiającej publicznie. Pamiętaj, że to powinno być zaproszenie, a nie zmuszenie. Warto modyfikować te zadania tak aby stopniowo zwalczać lęk. Niepokój napędza niepewność. Przykładowo, improwizacja, zwłaszcza na forum publicznym, takim jak spotkanie, jest zniechęcająca. Zamiast tego pozwól by zaczęli od bardziej ustrukturyzowanych zadań. Pomóż im panować nad ich perfekcjonizmem. Lęk społeczny często łączy się z perfekcjonizmem. A perfekcjonizm jest trudny — może oznaczać imponujące rezultaty, ale na dłuższą metę jest paraliżujący i destrukcyjny. Często niepokój społeczny przejawia się jako perfekcjonizm. Pracownik/czka może spędzać zbyt dużo czasu na początku lub końcu projektu, zwlekając lub dopracowując. Pomocne w takiej sytuacji może być ustalenie wzorców procesu. Wiedza o tym, co jest typowe, może pomóc im w ustaleniu ich osobistych standardów na odpowiednim poziomie.

Perfekcjonizm to dobrze udokumentowana szybka droga do wypalenia. Porozmawiaj z nimi o tym, jak mogą dać 100% zamiast 125%. Nie potrzebują zachęty do pracy, potrzebują zachęty do dbania o siebie, doładowania (wykorzystaj czas wakacji!) i pracy na zrównoważonym poziomie intensywności. Przypomnij im, jak bardzo są cenni. Jak wspomnieliśmy na początku – osoby z lękiem społecznym są bardzo wartościowi. Ludzie z fobią społeczną są z natury samokrytyczni. Często skupiają się na dostrzeżonych niedociągnięciach. Zrównoważ to wagę, przypominając im, jak naprawdę są wspaniali. Fobia społeczna niesie ze sobą wiele korzystnych umiejętności, w tym głęboką empatię, prospołeczne zachowanie i wysokie standardy, co często oznacza niesamowitą wydajność. Osoby z odrobiną społecznego niepokoju wnoszą do biura życiową dobroć i człowieczeństwo. Rzeczywiście, jeśli spojrzysz poza fakt, że dbają o to, co myślą ludzie, odkryjesz, że po prostu dbają o ludzi. I każde miejsce pracy może na tym skorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *