Pobierz najnowszy raport “Ścieżka do dobrostanu z perspektywy pracownika” Pobierz → 

Chciałbym chcieć, ale mój mózg jest przeciążony

Picture of Wiktoria Czaczkowska

Wiktoria Czaczkowska

Autor

Refleksje przy kawie (5)

Dziś opowiem o BHP dla mózgu. 

Układ dopaminowy powszechnie znany jest jako element układu nagrody, który buduje naszą motywację. Ale to nie wszystko  dopamina to substancja, która pomaga regulować m.in. ruch, motywację, nagrodę, energię do działania i odczuwanie przyjemności. 

Metaforycznie mówiąc: nasza wola jest tym samym dla duszy, czym dopamina dla ciała.

Bez niej nie dojdziemy nigdzie. 

W konsekwencji ciało generuje dalsze sygnały potrzebne do realizacji tej woli – przesyła sygnały do mięśni i wspiera potrzebną chemię” w mózgu. 

Problemy z dopaminą to moment, w którym nawet nie mamy siły lub możliwości chcieć”  osiągać sukcesy, pracować, ale też myśleć, ruszyć się i funkcjonować. Mogą objawiać się już krótszym czasem skupienia, czyli czymś, co współcześnie coraz częściej obserwujemy w społeczeństwie. Choroba Parkinsona również wiąże się z uszkodzeniem układu dopaminowego. Rozregulowanie układu nagrody może przejawiać się również depresyjnością.  

Co nas rozstraja?

Poza chorobami układ nagrody może rozregulowywać także styl życia oparty na ciągłej stymulacji: multitasking, szybkie tempo pracy, presja ASAP, social media i krótkie, intensywne treści. Przyzwyczajanie mózgu do szybkiej nagrody może osłabiać cierpliwość do wolniejszych działań i utrudniać odczuwanie zwykłej satysfakcji. 

Największym problemem nie są jednorazowe stresory, ale te długotrwałe, powtarzające się dzień w dzień. Układ dopaminowy rozregulowuje się stopniowo: przez lata nadmiaru bodźców, informacji, presji i treści, które nieustannie domagają się naszej uwagi. 

Dopamina reaguje nie tylko na przyjemność, ale też na nowość, alarm, stres i bodźce, które mózg uznaje za ważne – dlatego świat powiadomień tak łatwo przejmuje naszą uwagę. 

Czyli na wszystko, co intensywne dla naszego mózgu. W skrócie myślowym, kiedy pochłaniamy zbyt dużo bodźców i chcemy zrobić zbyt dużo na raz – nasz mózg będzie chciał to wyhamować: chciałeś zbyt dużo, więc nie masz nic”.  

Co by było, gdyby dopaminy nie było wcale?

Obszary mózgu produkujące dopaminę mogą pod wpływem chorób zostać skrajnie uszkodzone – jak w przypadku tajemniczego, do dziś niewyjaśnionego pośpiączkowego zapalenia mózgu w XX wieku.

Choroba najprawdopodobniej uszkodziła obszary odpowiedzialne za działanie układu dopaminowego, w efekcie czego niektóre osoby zostały uwięzione w swoim ciele. Miały sprawne mięśnie, którymi nie mogły poruszać, ale niczym komputer bez oprogramowania po prostu się „wyłączyły”, mimo że osoba w środku dalej żyła. Podobny mechanizm zachodzi w przypadku Parkinsona – osłabieniu podlega system uruchamiania w mózgu, nie mięśnie. 

Takie historie pozwalają lepiej zrozumieć, jak ważny to układ i co może się dziać, gdyby go zabrakło.  

Co ważne, dopamina pomaga wybierać i uruchamiać wyuczone dotąd programy. U wielu ludzi działanie schematyczne i wyuczone to główna forma funkcjonowania na co dzień.  

Tym ludziom zaś wyłączył się ich autopilot”. W tamtych czasach nie wiedzieliśmy, jak można pomóc im go obejść, a choroba zabrnęła za daleko.

Jak ćwiczyć „sterowanie ręczne"?

Dziś wiemy, że częściowo da się przejść na sterowanie ręczne”. Aby obejść i odciążyć przeciążone obszary, musimy wykorzystać świadomość i uważność (przepuścić sygnały przez korę przedczołową).  

Neuronauka znalazła ciekawą odpowiedź: mindfulnessnie jako narzędzie do samorozwoju lub medium do wyciszenia, ale jako terapię opartą na treningu regulacji uwagi. Wykorzystywana jest jako nauka obchodzenia autopilota, wsparcie w terapii depresji i choroby Parkinsona oraz element rehabilitacji poudarowej.

Mindfulness to forma profilaktyki przeciążenia układu nerwowego, a także wsparcie w regulacji stresu, uwagi i układu nagrody. BHP dla osób genetycznie narażonych, osób starszych, pracowników umysłowych, osób pracujących przy komputerze oraz… osób młodszych  ponieważ to właśnie młodsze pokolenia najczęściej doświadczają bodźców silnie stymulujących układ dopaminowy.  

Terapia uważnością: odzyskać rytm

Jeśli nie umiemy być w stanie uważności, bardzo trudno będzie nam zrezygnować z autopilota, zauważyć napięcie emocjonalne i w porę przeciwdziałać nawrotom depresji. Uważność pozwala zwiększyć sprawność poznawczą lub ćwiczyć metapoznanie  zauważanie własnych myśli i schematów działania, potrzebne do autoterapii, zmiany nawyków czy poprawy jakości życia. 

Szczególnie to ostatnie jest bardzo ciekawe, bo mindfulnes umożliwia nam zdystansowanie się od własnych myśli. Dzięki temu możemy nie zareagować instynktownie. Może nam to też pomóc zmniejszyć stres i napięcie.  

We wspomnianej historii, w przypadku zaburzeń dopaminy, istotny był również nastrój. To ważne dla nas dzisiaj: dobry nastrój nie jest dodatkiem do zdrowia mózgu. Pomaga stabilizować układ nagrody, czyli ten system, dzięki któremu chce nam się działać i cieszyć życiem. 

W dobie ogromnej ilości bodźców nasz mózg potrzebuje wsparcia i będzie potrzebował go najprawdopodobniej coraz więcej, ponieważ nie ewoluujemy tak szybko jak świat, który tworzymy. Do tego również potrzebne jest BHP – do ochrony naszego mózgu, nie tylko ręki lub nogi.

Wniosek dla HR:

Dla HR wniosek jest prosty: nie projektujmy pracy tak, jakby mózg miał nieskończoną pojemność. 

Praktyczne BHP dla mózgu w pracy to: 

  • mniej presji ASAP tam, gdzie nie ma realnego kryzysu, 
  • mniej multitaskingu jako domyślnego trybu pracy, 
  • mniej powiadomień i ciągłego przerywania skupienia, 
  • więcej bloków pracy głębokiej, 
  • jaśniejsze priorytety, 
  • spokojniejsze przejścia między zadaniami i spotkaniami, 
  • krótkie mikroprzerwy na regulację. 

 

Mindfulness może być jednym z narzędzi tej profilaktyki, stosowanym jako trening powrotu do oddechu, ciała, intencji i jednego zadania, czyli ćwiczenie tych sposobów pracy mózgu, które często zaniedbujemy, funkcjonując codziennie na autopilocie.

Na koniec: powrót do źródeł

Mindfulness jest bardzo starą praktyką i kojarzy się głównie z narzędziem rozwoju świadomości. Pół-żartem pojawia się więc wniosek, że wraz z rozwojem technologii musimy czasem wracać do korzeni i własnej naturalności, oraz jak się okazuje, do praktyki naszych przodków. Niczym uroboros, który w opowieści gryzie swój ogon – wraz z rozwojem technologii zapętlamy się i musimy również rozwijać naszą świadomość. 

W wolnej chwili bardzo polecam Ci obejrzeć film „Przebudzenia” z obecną wiedzą. Opisuje on wspomniane wyżej wydarzenie zamknięcia” w ciele z powodu uszkodzenia obszarów dopaminowych w mózgu. Obejrzany świadomie, bardzo skutecznie pokazuje rolę tego neuroprzekaźnika. Osobiście wzruszyłam się kiedyś, podczas oglądania. 

Zapraszam Cię również do praktycznego ćwiczenia w mindfulness opisanego w jednym z moich artykułów – LINK. 

Źródła warte uwagi:

Baik, J.-H. (2020). Stress and the dopaminergic reward system. Experimental & Molecular Medicine.

Giorgi, G., Donati, C., Tedeschi, R. i in. (2024). Cueing Interventions for Gait and Balance in Parkinson’s Disease: A Scoping Review of Current Evidence. Applied Sciences.

Hölzel, B. K., Lazar, S. W. i in. (2011). How Does Mindfulness Meditation Work? Proposing Mechanisms of Action from a Conceptual and Neural Perspective. Perspectives on Psychological Science.

Sacks, O. (1973). Awakenings.

Film: Przebudzenia (Awakenings), reż. Penny Marshall, 1990 — film inspirowany książką Olivera Sacksa Awakenings

Oddaj głos, to dla Nas ważne!

Oceń Nas!

Udostępnij