Temat woli życia, niczym z czarnej komedii, wydaje się esencjonalnie polski. I to właśnie Polak, J. Czapiński opracował teorię cebulową. Ale to nasza realna spuścizna w świecie psychologii i wspierania dobrostanu człowieka. Teoria cebulowa zakłada, że psychika człowieka ma warstwy (tak, niczym w Shreku, ogry mają warstwy 😉).
Ale odchodząc od żartów, wola życia to bardzo esencjonalne zjawisko i po tym krótkim artykule będziesz wiedziała, dlaczego.
„Najgłębszym poziomem naszego dobrostanu jest wola życia (Czapiński i Panek, 2004).”
Polecam zerknąć w spis treści i wybrać najbardziej interesujące Cię rozdziały.
Spis treści
ToggleWstęp do szczęścia
Teoria cebulowa opiera się na analizie ludzkiego dobrostanu. Tylko nie szuka tego dobrostanu w zewnętrznych doświadczeniach i zasobach. Bo jak to jest, że dokładnie w tych samych warunkach jeden człowiek może mieć wysoki dobrostan, a drugi niski?
Nie mówiąc już o sytuacjach, w których człowiek o znacznie niższym standardzie życia, gorszym stanie zdrowia oraz słabszej sytuacji życiowej okazuje się mieć wyższy poziom dobrostanu od innych.
Teoria Czapińskiego zakłada, że jest coś głęboko w nas, co w ogromnym stopniu wpływa na nasz bazowy poziom dobrostanu.
HR, który to rozumie może mieć łatwiejszą i skuteczniejszą pracę oraz większy wpływ.
To jest istotne, bo często próbujemy dbać o dobrostan lub rozkwit pracownika, nie zdając sobie sprawy, że blokuje go coś dużo bardziej podstawowego niż finanse, relacje czy niewiedza.
Porozmawiamy o tym temacie również w kontekście samej pracy, w tym o: skłonności do nałogów, depresji, bezrobocia, braku motywacji, degradacji zawodowej i oczywiście niskiego poziomu szczęścia.
Obierzmy tą cebulę
Podczas gdy naukowcy skupiali się na tym, jak codzienność wpływa na nasz dobrostan lub odwrotnie, na tym, że szczęście jest zapisane w genach, Czapiński jako jeden z nielicznych zaczął analizować, co realnie w naszej psychice decyduje o bazowym poczuciu dobrostanu oraz jak samo szczęście wpływa m.in. na pracę, jakość życia czy osiągnięcia.
Zewnętrzną warstwą cebuli są odczuwane emocje oraz ich suma składająca się na satysfakcję z życia. Tutaj jesteśmy w polu tak zwanego hedonizmu. Kolejną, głębszą warstwę stanowi już eudajmonia, czyli ogólny dobrostan subiektywny oraz poczucie znaczenia czynów, ocena relacji, miejsca pracy itp. Na ten obszar mocno wpływa to, jak rozumiemy otaczający nas świat, czyli integracja i interpretacja zdarzeń.
A rdzeniem naszej cebuli jest wola życia, która kojarzona jest z bazowym stanem szczęścia w życiu, do którego (pomimo lepszych i gorszych momentów) będziemy wracać. Bez względu na zarobki, awanse, relacje, rodzaj pracy i środowisko.
Im dalej od rdzenia cebuli, tym mniejszy pozytywny wpływ na bazowy poziom dobrostanu, w kontekście całego naszego życia. Wola życia ustanawia nam standard naszego dobrostanu i będzie nas albo ściągać w dół, albo wynosić do góry.
Ciągłe nieszczęście, czyli "dzień świra" w pracy
Zwykle patrzymy na to, jak warunki zatrudnienia, finanse, relacje wpływają na nasz dobrostan i poziom szczęścia. Ale związek może być też odwrotny.
No bo co dzieje się, gdy osłabieniu ulega ta najgłębsza warstwa – wola życia?
A to ważne, bo ostatnio badania Galloupa i Deloitte z 2026 r. pokazały, że ponad 50% pokolenia Z nie widzi sensu w życiu, a 90% pokolenia Y i Z uważa, że praca jest głównym źródłem sensu.
Za to w 2025 r. okazało się, że wola życia u młodych osób wiąże się z zasobem pomagającym radzić sobie ze stresem i trudnymi wydarzeniami. Satysfakcja z życia i tak zwana „prężność” były szczególnie ważne (definicję prężności rozwijam w „Narzędziach praktycznych”).
Polskie badaczki odkryły, że silniejsze pragnienie życia wiąże się z wysoką prężnością psychiczną oraz niższym poziomem depresji, lęku i stresu.
Z wolą życia najwyraźniej wiążą się 2 wymiary prężności: optymizm i mobilizacja w trudnych sytuacjach oraz rezyliencja, czyli tolerancja na negatywne emocje.
Wola życia wiąże się więc bezpośrednio ze zdrowiem psychicznym i odpornością psychiczną. Pragnienie i wola życia realnie wpływają na dobrostan człowieka.
Nie tylko Czapiński: jak to widzi świat?
Brak woli życia nie jest tylko polską satyrą lub podstawą czarnego humoru. To realne zjawisko psychologiczne znane i badane również za granicą.
Wola życia w ogólnym przeglądzie była zdefiniowana jako „psychologiczny wyraz przywiązania człowieka do życia i pragnienia jego kontynuowania” i to odczucie odnosi się do teraźniejszości.
Pragnienie śmierci i wola życia mogą współistnieć w tym samym czasie, bo wola życia nie zależy bezpośrednio od stanu zdrowia psychicznego. To potwierdza nam, że jest to wymiar znajdujący się głęboko w samym rdzeniu ludzkiego istnienia. Osoby niepełnosprawne, silnie chore lub cierpiące miewały silną wolę życia i dokładnie to wspierało ich subiektywne odczucie dobrostanu.
Zakres przeglądu obejmował aż 50 lat badań. Wyniki są bardzo ciekawe.
Co wiązało się z niższą wolą życia? Bo wiemy już, że nie samo zdrowie.
Z wolą życia szczególnie wiązały się znów – prężność i satysfakcja z życia, a najsłabiej wykształcenie i sytuacja ekonomiczna.
To nie tylko sprawa pracownika
Myślę, że dobrze to wiemy, ale nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała. Zdrowie psychiczne pracownika i jego zasobność energetyczna to nie jest jego prywatna cecha. Zdrowie psychiczne jest właściwie wypadkową jego zasobów wewnętrznych i warunków w miejscu pracy oraz otoczenia/społeczności.
Związek z miejscem pracy potwierdza aż 341 badań. Lepsza kondycja psychiczna pracownika wiąże się z większą satysfakcją, korzystniejszym funkcjonowaniem zawodowym, produktywnością, większą skłonnością do retencji i większą ilością energii.
Pogorszenie zdrowia psychicznego wiąże się nie tylko z cierpieniem pracownika, lecz także z większym ryzykiem wypalenia, absencji, prezenteizmu, słabszego funkcjonowania i mniejszej retencji.
Narzędzia praktyczne do inspiracji
W przeglądzie badań okazało się, że narzędzia jednoelementowe, czyli w tym przypadku – pojedyncze pytania dają wiarygodne wyniki. Ludzie bardzo dobrze rozumieją i pojmują określenie woli życia – jak można spodziewać się po zjawisku tak esencjonalnym.
Czapiński również wykorzystywał jedno pytanie. Teoria Czapińskiego miała w dłuższej perspektywie warunkować odporność człowieka na sytuacyjne pogorszenie subiektywnego dobrostanu. Stąd pytanie było bardziej precyzyjne niż w przypadku badań zagranicznych. To samo pytanie było użyte w badaniach Krempy-Kowalewskiej i Hintze.
LINK do badania Czapińskiego – diagnoza.com/pliki/raporty/Diagnoza_raport_2003.pdf
Czapiński, odmiennie niż w ogólnym przeglądzie, uwzględnił również tendencje samobójcze i pragnienie życia.
Tam pojawia się pytanie:
Jak silna jest obecnie Pana/Pani chęć życia? Proszę zaznaczyć odpowiednie pole na poniższej skali:
1 — w ogóle nie chce mi się żyć; 10 — bardzo mocno chce mi się żyć.
Pytanie w przeglądzie światowym z 2020 zostało uproszczone i uogólnione. To po prostu:
Proszę ocenić swoją obecną wolę życia na poniższej skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza całkowity brak woli życia, a 10 — najsilniejszą możliwą wolę życia.
To pytanie było potraktowane jako punkt wyjścia do dalszej rozmowy.
Badaczki (Krempa-Kowalewska i Hintze, 2025) zastosowały pytanie Czapińskiego oraz skalę prężności SPP-25; skalę depresji, lęku i stresu DASS-21.
Prężność to pojęcie z dziedziny przeciwdziałania chorobom psychicznym, stresowi czy depresji. W uproszczeniu to zdolność radzenia sobie z trudnościami, odzyskiwania równowagi po stresie i dalszego działania mimo przeszkód.
Link 1 – (PDF) Skala pomiaru prȩżności
Link 2 – Kwestionariusz-DASS-21.pdf
5 wymiarów prężności to: (1) wytrwałość i determinacja, (2) otwartość na nowe doświadczenia, (3) rezyliencja – zdolność do radzenia sobie i wytrzymywania trudnych emocji, (4) tolerancja niepowodzeń i dostrzegania w nich wyzwań, (5) optymistyczne nastawienie do życia i mobilizowanie się w trudnych sytuacjach.
Pragnienie życia wiąże się z większą prężnością psychiczną, czyli m.in. zdolnością mobilizacji, adaptacji i odzyskiwania równowagi.
Tyle teorii.
Co HR może z tym realnie zrobić?
- Patrzeć głębiej niż na samą satysfakcję. Niski dobrostan może mieć źródło nie tylko w warunkach pracy, ale też w osłabionych zasobach psychicznych pracownika.
- Wzmacniać to, co pomaga odzyskiwać równowagę: możliwość mobilizacji po trudnościach, tolerowanie napięcia (rezyliencję), optymizm, elastyczność i poczucie wpływu.
- Traktować kondycję psychiczną jako realny zasób zawodowy. To ona współtworzy energię, zdolność działania, produktywność i chęć pozostania w organizacji.
Wola życia według filozofów
Mówiąc o woli życia, przed oczami staje mi szekspirowskie „być czy nie być” i zdecydowanie nabiera tu ono nowego, życiowego wybrzmienia.
Na to „być czy nie być” od zawsze starali się odpowiedzieć filozofowie. Bo zanim pojawiła się psychologia – była filozofia. Tyle, że filozofia pojawia się na styku etyki i wymiaru transcendencji, czyli ujęcia duchowości w życiu.
Schopenhauer twierdził, że wola życia to metafizyczna siła – ślepa, nierozumna i nieustająco dążąca. Co zgadzałoby się z ujęciem psychologów, że wola życia w dużym stopniu jest stała lub dziedziczna, oraz że mamy na nią niewielki wpływ. A zgodnie z freudowskim ujęciem woli życia miała łączyć ona: instynkt samozachowawczy, libido, czyli popęd seksualny oraz życiowy (w tym: pragnienia czy ambicje). Tutaj wola to nie zasób psychicznej odporności, a siła napędowa naszego życia, która u „zdrowej” jednostki nigdy nie będzie zaspokojona.
Wola według Schopenhauera wahała się między nudą a „buddyjskim” nieustającym cierpieniem wywołanym pragnieniami.
To, co miało nas od niego uwalniać, to: kontemplacja sztuki, współczucie, a ostatecznie wyrzeczenie się pragnień, ego i przywiązania (czyli de facto zaprzeczenie woli życia). Bardzo podobnym pojęciem posługują się stoicy czy buddyści.
Nietzsche rozróżnił zjawisko ekspansji od woli życia, nazywając je wolą mocy – dążenie do wzrostu, przekraczania siebie i tworzenia, co łączy się z libido życiowym.
Spinoza, Frankl i Bergson twierdzili (podobnie do współczesnej psychologii), że wola życia to forma napędu życiowego, która pozwala nam zachować swoją integralność i się rozwijać. To z kolei zgadzałoby się z odpornością psychiczną i optymizmem.
Więc choć współczesne pojęcie woli życia różni się od filozoficznych pojęć, to można powiedzieć, że zgadzają się w jednym: wola życia to wewnętrzny zasób potrzebny, by żyć i się rozwijać.
Życie zaś i rozwój są niezbędne, by mówić o dobrostanie. Warto więc z tego zaczerpnąćx i wspierać w sobie oraz w pracownikach: sens, więzi, sprawczość i poczucie kierunku, również w codzienności.
Źródła warte uwagi:
Czapiński, 2017, Psychologia szczęścia. Kto, kiedy, dlaczego kocha życie i co z tego wynika, czyli nowa odsłona teorii cebulowej
Czapiński i Panek, 2004, Diagnoza społeczna 2003. Warunki i jakość życia Polaków
Bornet i in., 2021, Assessing the Will to Live: A Scoping Review
Krempa-Kowalewska i Hintze, 2025, Pragnienie życia i poziom prężności a poziom dystresu wśród młodych dorosłych
Khalid i Syed, 2024, Mental Health and Well-Being at Work: A Systematic Review of Literature and Directions for Future Research
Ashfan i in., 2026, Research Trends, Theoretical Foundations and Key Determinants of Employee Well-Being: A Systematic and Bibliometric Review (2005–2025)
Oddaj głos, to dla Nas ważne!
Oceń Nas!