Jednym z filarów dobrostanu najmocniej związanych ze środowiskiem pracy są „relacje”.
Pozytywne relacje w pracy wiążą się z doświadczaniem samej organizacji: lojalnością, satysfakcją, samopoczuciem, a nawet zdrowiem psychicznym. Dodatkowo wpływają na utożsamianie się z organizacją i jej wartościami, przy okazji zwiększając zaangażowanie pracownika.
Ale my dziś nie rozmawiamy o relacjach, tylko o samotności.
O relacjach słyszymy wciąż i wciąż – ale one nie tylko nie zawsze są możliwe, lecz pomijamy również drugą stronę medalu. A co z zawodami, które wymagają skupienia, co z tymi, którzy w praktyce są sami w miejscu pracy?
Spis treści
ToggleWstęp
Choć relacje są potrzebne szczególnie w zawodach społecznych, a wsparcie wpływa na pozytywne wykonywanie zadań, samotność gra swoją niezwykle istotną rolę w życiu człowieka.
Często się jej boimy, no i słusznie, bo poczucie samotności nieraz doprowadziło człowieka do entropii psychicznej.
Entropia to nieporządek w świadomości: sytuacja, w której myśli, emocje czy informacje zaczynają kolidować z naszymi celami i utrudniają kierowanie uwagą. Taki nieporządek wpływa na skuteczność i chęci do wykonania jakiegokolwiek działania w naszym życiu, ale wpływa również na zdrowie psychiczne.
Korzystanie z samotności
W badaniu 15-minutowe krótkie serie samotności wyciszały emocjonalnie i częściowo zwiększały poziom szczęścia. Wygląda na to, że krótki okres samotności wystarczy, aby regulować poziom silnych emocji – zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Nie jest również istotne, czy siedzimy bezczynnie, czy coś czytamy – istotny jest głównie brak towarzystwa i urządzeń.
Ale pojawia się haczyk. Po 15 minutach samotności ludzie robili się również bardziej smutni i wzrastało wewnętrzne poczucie osamotnienia. Zarówno te badania, jak i autor teorii stanu optymalnego, wskazują, że niezwykle ważna jest umiejętność kontrolowania swoich myśli i zarządzania świadomością. Więcej o tym w kolejnych rozdziałach.
Zawody, w których pozytywnych relacji jest dużo, też mogą tracić, bo w rozpraszającym środowisku ciężko o skupienie i wysoką efektywność. Ciężko również o stan flow, który wymaga nieprzerywania i który wiąże się z dobrostanem eudajmonistycznym.
W badaniach nad efektywnością znacznie lepiej wypadają pracownicy przebywający w pokojach indywidualnych niż ci w open space – około 14% różnicy. Quiet zone poprawiała wynik o ok. 16,9%.
Samotność nie jest równia samotności
Badania przeprowadzane nad samotnością rozdzielają poczucie samotności jako „stanu ducha” (ang. loneliness) od samotności w sensie fizycznego zjawiska przebywania samemu. Jeszcze czymś innym jest samotność wybrana świadomie i postrzegana jako możliwość: wyciszenia, relaksu lub skupienia (ang. solitude), a czymś innym ostracyzm w miejscu pracy, czyli wykluczenia ze strony kolegów z pracy lub przełożonego.
Negatywne skutki samotności moją objawiać się jako ruminacja. Ruminacja to definicyjnie uporczywe, powtarzające się krążenie myślami wokół problemu, błędu albo negatywnego doświadczenia, ale bez realnego przechodzenia do rozwiązania. Bo chaotyczne myśli łatwo wpadają w negatywną pętlę. Chaos myślowy to bombardujące nas informacje. Niestety, jesteśmy tak stworzeni, że większą wagę przywiązujemy do negatywnych emocji, bo te zwykle są intensywniejsze. Te powoduje zaś entropię psychiczną i wpływa na zdrowie psychiczne.
Mówiąc kolokwialnie – umysł wyrwany spod kontroli powoli przyjmie negatywny punkt widzenia.
Wniosek: samotność również wymaga kompetencji.
Negatywne wymiary samotności
1. Ostracyzm
Wykluczenie społeczne i tkw. ostracyzm mogą przełożyć się na niższe poczucie przynależności względem organizacji, niższą satysfakcję, ale również na niższą efektywność oraz na znacznie wyższe wyczerpanie emocjonalne
W dawnych czasach ostracyzm był jedną z najgorszych form kary. Człowiek jako istota silnie społeczna, w momencie całkowitego wykluczenia potrafił zwątpić we własne istnienie i powoli zaprzestawał funkcji życiowych.
Ostracyzm bardzo mocno uderza w organization-based self-esteem, czyli poczucia: jestem tutaj wartościową, ważną i kompetentną osobą.
Takie wykluczenie może pojawić się nie tylko z powodu różnic charakteru, ale również z powodu dyskryminacji lub uprzedzeń.
2. Osamotnienie (ang. loneliness)
Poczucie samotności (loneliness) to w zasadzie subiektywne niezadowolenie z jakości i ilości relacji. Osamotnienie od dawna wiązane jest z niższą jakością wykonywanej pracy, niższą satysfakcją, gorszą relacją pracownik–menedżer oraz większym wypaleniem.
W poprzednich wydaniach rozmawialiśmy o pracowniku „samotnym wśród ludzi”. To jest dokładnie ten stan, ponieważ fizyczna obecność nie gwarantuje więzi ani poczucia przynależności w zespole.
3. Wybór
Samotność będzie miała różne konsekwencje w zależności od tego, czy jest wybrana dobrowolnie czy narzucona. To wyjaśniałoby paradoks różnego odbioru odczuwanej samotności. Osoby, które same wybierają momenty samotności doświadczają większego spokoju, niższego stresu i, o dziwo, mniejszego poczucia samotności.
Kiedy samotność była narzucona wiązała się m.in. z negatywnym stanem emocjonalnym, niższym zadowoleniem z życia oraz z niezaspokojeniem podstawowych potrzeb psychologicznych.
Kluczowe jest więc również samo postrzeganie swojej samotności.
Jak być samotnym skutecznie?
Coś, na czym możemy skoncentrować swoje myśli, realnie pomaga w zmniejszeniu negatywnych skutków samotności.
Csikszentmihalyi twierdzi, że bycie samemu i brak ukierunkowania myśli generuje chaos, który bardzo łatwo niekontrolowanie może przełożyć się na destrukcyjne, negatywne myśli o sobie i świecie. Dlatego tak wiele osób usilnie ucieka od samotności, gdy nie mają konkretnego zadania. Taki nieukierunkowany chaos może powodować entropię naszej jaźni, która osłabia wiarę w siebie, efektywność oraz silną wolę.
Pomocą może być świadome kierowanie swoimi myślami. Aby to zrobić, powinniśmy również umieć wyznaczyć sobie temat rozmyślań, nowe zadanie do wykonania lub określić nowe wyzwania, które pomagają ukierunkować nasze myśli.
Wyobraźmy sobie, że mamy pracownika, który spędza większość swojej pracy sam, jednocześnie nie mając wyzwań mentalnych sprzyjających doświadczeniu optymalnemu. Towarzyszy mu raczej negatywne nastawienie, poczucie izolacji lub osłabiony nastrój. Nie możemy powiedzieć mu po prostu „spróbuj myśleć pozytywnie”, bo jeśli on nie umie świadomie kierować swoją uwagą, jego myśli zaraz rozpłyną się w niewiadomym i nieokreślonym kierunku.
Znacznie lepszym pomysłem jest edukowanie go, jak w takich warunkach pracy ma zarządzać swoją energią poznawczą. To takie „BHP umysłu”.
Człowiek doświadczający takiej entropii może popadać w depresje lub problemy psychiczne innej natury.
Umysł nieprzeciążonej samotnością osoby będzie na szczęście sam szukał sobie tematu swoich myśli.
Przy samotności trwającej 15 minut w ciągu dnia w 66% przypadkach osoby spontanicznie zaczynały skupiać się na aktualnych tematach w tym planować, tworzyć listy zadań itp. Reszta obserwowała otoczenie, skupiała się na oddechu lub leżała.
Praktyka dla HR
Samotność i relacje nie są w praktyce lepsze lub gorsze.
Warto je równoważyć i działać w dwóch kierunkach: chronić samotność potrzebną do skupienia oraz chronić relacje tam, gdzie samotności jest dużo.
Warunki sprzyjające skupieniu i flow:
- Dopasowanie przestrzeni do rodzaju zadania – rozmowa i współpraca mogą odbywać się w przestrzeni wspólnej, ale analiza, pisanie, nauka czy projektowanie wymagają zwykle spokojniejszego środowiska.
- Quiet zone / focus room – strefa ciszy powinna realnie ograniczać rozmowy, telefony i spotkania online.
- Prawo do czasowej niedostępności – przy zadaniach wymagających koncentracji pracownik powinien móc wyłączyć komunikator, zamknąć drzwi albo zablokować czas na pracę bez przerywania.
- Świadome zmienianie środowiska – warto uczyć prostego nawyku: rozpoznaj, jakiego rodzaju uwagi wymaga zadanie i dopasuj do niego miejsce oraz sposób pracy.
- Ochrona przed zakłóceniami – już samo ograniczenie przerwań może poprawiać wykonanie zadań wymagających koncentracji. Szczególnie rozpraszające mogą być rozmowy innych osób.
Warunki chroniące relacje i poczucie przynależności:
- Krótki kontakt nieformalny – rozmowa przy kawie, kilka minut po spotkaniu czy zwykłe „co u Ciebie?” mogą pełnić inną funkcję niż kontakt ograniczony wyłącznie do zadań.
- Regularny kontakt z menedżerem – szczególnie ważny przy pracy bardziej samodzielnej lub tam, gdzie naturalnych okazji do kontaktu z zespołem jest mało.
- Nie zastępujmy relacji samymi meetingami – formalne spotkania nie zawsze budują poczucie więzi. Warto chronić także spontaniczne i swobodne interakcje.
- Nie zwiększajmy kontaktu automatycznie – jeśli pracownik ma dużo interakcji, kolejne spotkanie może tylko zabierać mu przestrzeń do koncentracji. Potrzeba relacji nie oznacza potrzeby ciągłej obecności innych.
Sama cisza nie gwarantuje skupienia. Jeśli człowiek nie potrafi skierować uwagi na konkretne zadanie, samotność może szybko zamienić się w rozproszenie, błądzenie myśli albo ruminację.
Mini audyt organizacyjny inspirowany badaniami:
- Czy pracownik może dopasować przestrzeń do rodzaju zadania?
- Czy ma miejsce, w którym rozmowy innych nie docierają do niego?
- Czy obowiązują realne zasady chroniące ciszę?
- Czy może na określony czas stać się niedostępny?
- Czy ludzie wiedzą, kiedy warto zmienić środowisko pracy?
Praktycznym kierunkiem może być także edukacja z zakresu zarządzania uwagą, pracy głębokiej, ograniczania zakłóceń i świadomego wchodzenia w tryb skupienia.
Podsumowanie teorii
Na sam koniec należałoby rozdzielić różne zjawiska samotności w pracy.
W bardzo społecznym środowisku łatwo o rozproszenie. Zabezpieczajmy więc czas na samodzielne skupienie bez ciągłych bodźców.
W pracy cichej i samodzielnej łatwiej o skupienie, ale też o brak naturalnego kontaktu. Chrońmy więc i ciszę, i krótkie, swobodne chwile z innymi.
W zawodach z natury samotnych najważniejsze są realne punkty kontaktu i umiejętność zarządzania własną uwagą. Tutaj szczególnie warto uczyć świadomego rytmu między skupieniem a kontaktem.
Puenta
Człowiek, który wybiera samotność świadomie i który potrafi wykorzystywać ją do własnego rozwoju, będzie prawdopodobnie dużo bardziej szczęśliwy i efektywny od człowieka, który ma poczucie, że jest na samotność skazany. Poza tym, wykorzystując ten czas do rozwoju, nabędzie znacznie więcej nowych kompetencji niż pracownik, który będzie topił się w chaotycznych i wycieńczających myślach.
Źródła warte uwagi:
Bryan i in., 2024, Loneliness in the workplace: a mixed-method systematic review and meta-analysis
Chiaburu i Harrison, 2008, Do Peers Make the Place? Conceptual Synthesis and Meta-Analysis of Coworker Effects on Perceptions, Attitudes, OCBs, and Performance
Csikszentmihalyi, 2005, Przepływ. Psychologia optymalnego doświadczenia
Jahncke i Hallman, 2020, Objective Measures of Cognitive Performance in Activity Based Workplaces and Traditional Office Types
Li, Xu i Kwan, 2021, Consequences of Workplace Ostracism: A Meta-Analytic Review
Nguyen, Ryan i Deci, 2018, Solitude as an Approach to Affective Self-Regulation
Xu i in., 2024, The Mind Wanders to Dark Places: Mind-Wandering Catalyzes Rumination in the Context of Negative Affect and Impulsivity
Oddaj głos, to dla Nas ważne!
Oceń Nas!

